Czas na pyszne i puszyste naleśniki z samopszy
Składniki: (na ok. 6–8 naleśników):
- 1 szklanka mąki z samopszy (ok. 130 g),
- 1 szklanka mleka (najlepiej od krowy jerseyki - można zastąpić roślinnym np. owsianym),
- 1-2 jajka (jak kto lubi),
- szczypta soli
- masło klarowane lub swojskie – 30–40 g (do ciasta + odrobina do smażenia)
→ Wskazówka Agnieszki:
Samopsza chłonie płyn inaczej niż zwykła mąka pszenna. Dodawaj mleko stopniowo – zacznij od ¾ szklanki i w razie potrzeby dolej resztę. Dzięki temu unikniesz zbyt rzadkiego ciasta.

Jak przygotować naleśniki:
- Przesiej mąkę do miski i dodaj szczyptę soli.
- W osobnym naczyniu roztrzep jajka z mlekiem.
- Stopniowo wlewaj płyn do mąki, cały czas mieszając trzepaczką lub mikserem na niskich obrotach, aż uzyskasz gładkie, gęste ciasto – powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.
- Dodaj roztopione, lekko przestudzone masło i wymieszaj.
- Odstaw ciasto na minimum 15–30 minut do lodówki, żeby mąka dobrze napęczniała - to jest bardzo ważny etap!
- Smaż naleśniki na rozgrzanej, lekko natłuszczonej patelni (najlepiej żeliwnej lub ceramicznej), po 1–2 minuty z każdej strony.
→ Wskazówka Agnieszki:
Możesz od razu mieszać wszystkie składniki, poza masłem, które trzeba roztopić i przestudzić. Jeśli ciasto po odstaniu zgęstnieje, możesz dolać odrobinę gazowanej wody dla puszystości. Poza tym samopsza lubi balans – nie za gęsto, nie za rzadko.
Dlaczego warto sięgnąć po mąkę z samopszy?
Samopsza różni się od współczesnych odmian pszenicy nie tylko smakiem, ale też budową i składem odżywczym. To jedna z najstarszych, pierwotnych odmian pszenicy, nieulepszana genetycznie, o mniejszej liczbie chromosomów – dzięki czemu jest łagodniejsza dla układu pokarmowego i łatwiej przyswajalna.
Zawiera:
- nawet o 50% więcej białka niż zwykła pszenica,
- więcej błonnika, żelaza i tiaminy,
- luteinę i beta-karoten – naturalne przeciwutleniacze, które chronią oczy i wspierają skórę,
- gluten o prostszej strukturze, mniej obciążający dla osób z nadwrażliwością (choć nadal nieodpowiedni przy celiakii).
Jak smakują naleśniki z samopszy?
Są delikatne, puszyste i mają przyjemną orzechową nutę. Naturalnie żółtawy, ciepły odcień ciasta pochodzi od karotenoidów – to znak, że mamy do czynienia z prawdziwym zbożem pierwotnym.
Z czym podawać naleśniki z samopszy?
Naleśniki z samopszy świetnie komponują się zarówno na słodko jak i na słono.
Na słodko najpyszniejsze są z:
- domową konfiturą,
- twarożkiem waniliowym na słodko,
- z syropem klonowym,
- z tradycyjnym dżemem - może być porzeczkowy, truskawkowy lub powidła śliwkowe.
Propozycje na słono:
- z pieczarkami i szpinakiem,
- z ricottą i szpinakiem,
- z pieczarkami i żółtym serem,
- z sezonowymi, podsmażonymi warzywami.
Naleśniki z samopszy to prosty sposób, by połączyć tradycję, smak i zdrowie. Dzięki niższej zawartości glutenu, bogactwu składników odżywczych i wyjątkowemu aromatowi, to doskonała alternatywa dla zwykłej mąki pszennej.
→ Tu znajdziesz nasze tradycyjne mąki z prastarych zbóż.
Spróbuj raz, a trudno będzie wrócić do zwykłych naleśników!